Przejdź do treści
Gietrzwałd: dziedzictwo Warmii

Kobzita, psiwo, będziewa — krótki kurs gwary warmińskiej

Jak brzmi Warmia? Gwara tego regionu trafiła w 2016 roku na krajową listę niematerialnego dziedzictwa. Skąd się wzięła i co z niej zostało.

Języki umierają ciszej niż budynki, dlatego łatwiej je przeoczyć. Gwara warmińska zdążyła jednak — w ostatniej chwili — zostać zauważona i doceniona.

Skąd się wzięła

Gwara warmińska powstała z mieszania gwar polskich osadników, którzy od XIV wieku kolonizowali południową Warmię — przede wszystkim gwar chełmińsko-dobrzyńskich i mazowieckich. Do tego doszły zapożyczenia z niemieckiego, jak glanc, czyli połysk, albo kesel — kocioł. Wyszedł z tego język o rozpoznawalnym brzmieniu: kobieta to kobzita, piwo to psiwo, mamy — mawa, będziemy — będziewa, a orać potrafi zamienić się w łorać.

Kurczenie się

Statystyka jest bezlitosna: w 1910 roku gwarą mówiło już tylko 42,7 procent ludności południowej Warmii, a jej ostateczny zanik jako żywej mowy codziennej nastąpił w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX wieku. Dziś mówi nią garstka głównie starszych osób.

Wpis na listę dziedzictwa

W 2016 roku gwara warmińska jako nośnik tradycji ustnych została wpisana na krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego. O wpis zabiegali profesor Izabela Lewandowska z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego i Edward Cyfus, rodowity Warmiak i autor książek. Wpis nie wskrzesi języka, ale zmienia jego status: z „wiejskiej mowy” na dziedzictwo, które się dokumentuje, naucza i pokazuje.

Gdzie jej dziś szukać

Najpewniej — w książkach regionalnych autorów, na spotkaniach i w nagraniach. A pośrednio także w krajobrazie: ta sama historia osadnicza, która ukształtowała gwarę, zbudowała wsie z czerwonej cegły i kapliczki opisane na Kapliczki i cegła — architektura, po której poznaje się Warmię. Obyczajom tej samej społeczności poświęciliśmy wpis Łosiery, kiermas i szemel — obyczaje, które budowały Warmię.